Mobilny FabLab

Wielofunkcyjna pracownia jaką jest FabLab, pełni przede wszystkim rolę edukacyjną. FabLaby wypełniają lukę tradycyjnej edukacji pokazując, że innowacja nie jest czarną magią, a wszystko zależy od kreatywności w naszych głowach i rękach.

Co się stanie jednak, jeśli takiemu laboratorium doczepimy kółka i puścimy go w podróż do miejsc, w których jak dotąd nie gościła edukacja cyfrowa, ani nowe technologie?

 

Jak to się rozkręciło?

Taki koncept nie jest wcale nowy. Pojawił się już kilka lat po założeniu pierwszego stacjonarnego FabLabu w 2001 roku na amerykańskiej uczelni Massachusetts Institute of Technology (MIT), a jego pomysłodawcą był profesor Neil Gershenfeld, który dzisiaj jest uznawany za ojca całego ruchu.

W 2007 roku grupa studentów MIT podjęła wyzwanie stworzenia pierwszego mobilnego FabLabu, czyli takiego, który pozwoli stworzyć (prawie) wszystko w dowolnym miejscu i w drodze do niego. Projekt ten miał swoją premierę już w sierpniu 2007 r. podczas IV Międzynarodowego Forum FabLabów w Chicago, natomiast jego inauguracyjna podróż z Chicago do Nevady i Bostonu zaczęła się zaraz po zakończeniu Forum i obejmowała krótkie wizyty w Black Rock City, National Renewable Energy Laboratory, Nebraska State Fair, Gadgetoff w Liberty Science Center. Obecnie lab jest wypożyczany innym organizacjom, które wykorzystują go w celu stworzenia stałego laboratorium w swojej lokalizacji.

Od tego momentu zaczęły pojawiać się kolejne FabLaby na kółkach. W 2014 roku jeden z nich przedstawił Neil Gershenfeld na Maker Faire w Białym Domu, możecie zobaczyć filmik

Od tego czasu mobilne laboratoria zyskują na popularności i przybierają różne formy. Montowane są zarówno wewnątrz przyczep, kontenerów, jak i mniejszych pojazdów. Wraz z rozwojem sieci rozwija się również definicja mobilnych laboratoriów. Zasadniczo naśladują swoje stacjonarne odpowiedniki. A więc znajdziemy w nich: wycinarki laserowe, frezarki CNC, drukarki 3D, laptopy z oprogramowaniem do projektowania, drukarki wielkoformatowe, maszyny do szycia, stół warsztatowy z elektroniką, materiały do ​​sitodruku oraz książki.

Celem nadrzędnym większości z nich jest podnoszenie jakości zajęć praktycznych w szkołach i innych FabLabach oraz poszerzanie społeczności makerskiej. Jednak działania takich mobilnych pracowni przybierają różne formy. Coraz częściej pojawiają się też na innych kontynentach.

Dzieje się również nad Wisłą. Współprowadzące nasz FabLab Stowarzyszenie Robisz.To zorganizowało akcję crowdfundingową, która osiągnęła swój cel - zdobyła środki na budowę niewielkiej mobilnej pracowni, która może odwiedzić każde miejsce w naszym kraju i nie tylko.

Projekt Robisz.To jest obecnie w trakcie realizacji. Kiedy wyruszy w swoją pierwszą podróż? Miejmy nadzieję, że jak najszybciej.

Wróć